Gdy na półce pojawia się nowa książka Jacka Ostrowskiego, zwykle wiemy jedno – będzie kryminalnie, będzie z pazurem i będzie Zuzanna, która jak zawsze nie daje nam spać po nocach
I nie bez powodu tak wiele czytelników zna i kocha jego serię z Zuzanną Lewandowską – my też polecamy ją z całego serca![]()
Ale dziś chcemy opowiedzieć Wam o książce innej niż wszystkie…
„Nie zamierzam umierać. Historia wykuta cierpieniem”
To nie kryminał, choć emocji tu nie brakuje. To poruszający, szczery i momentami zaskakująco ciepły pamiętnik choroby, opowieść człowieka mierzącego się z rakiem prostaty. Książka, która zamiast tropów i zagadek zostawia nas z czymś znacznie ważniejszym: refleksją o życiu, zdrowiu i tym, co naprawdę się liczy.
Autorowi bardzo zależy, żeby sięgnęło po nią jak najwięcej mężczyzn – i my całym bibliotecznym sercem dołączamy do tego apelu ![]()
Panowie, badajcie się. Naprawdę.
Bo my, kobiety, mówimy to z czułością i pełną powagą: jesteście nam po prostu w życiu niezbędni ![]()
A jeśli trzeba – przypomnimy, zapiszemy, zaprowadzimy za rękę i poczekamy pod gabinetem![]()

Są historie, które czyta się powoli – nie dlatego, że są trudne, ale dlatego, że dotykają miejsc w nas, które zwykle pozostają w ciszy ![]()
![]()
Czytałyśmy „Ostatnią zapałkę” z ogromnym poruszeniem. To historia, która dotyka bardzo cicho, ale zostaje w sercu na długo.
Opowieść o pamięci, która wraca fragmentami, o bliznach, które nie znikają, i o sekretach, które potrafią zmieniać całe życie. A jednocześnie o nadziei , tej małej iskrze, która potrafi rozświetlić nawet największy mrok.
To jedna z tych książek, po których na chwilę robi się ciszej w środku![]()



